• Gmina refunduje u mnie prawie całkowicie układ solarny(3 panele + zbiornik 300l - koszt 500zł).Dodatkowo w domu ma być rekuperacja z jakimś GWC. Ogrzewanie podłogowe w całym domu (ok200m2). Chciałem wykorzystać solary do grzania tej podłogówki.Ale czy to wystarczy?Warto pchać się w pompe?CWU miałbym z bojlera elektrycznego 120l.  ale miałem taki zamiar żeby grzać dom tylko solarami. Oczywiscie wiem ze one nie dają rady zawsze więc potrzebuje czegoś extra!! Te solarki działają sobie już u mojego szwagra i są bardzo wydajne!Wczoraj np.lekkie słońce -10c na dworze a do 15 zbiornik naładowany do ponad 40c.Nie znam konkretnych info jakie to solarki.Z tą pompą to wczoraj właśnie do tego doszedłem-że to raczej pompa głownie pod CWU!

    Biore pod uwage duże GWC glikolowe Nawet z GWC glikolowym odpada?Może tak chociaż wspomóc solary do tych ujemnych temperatur a póżniej grzałka?Jeśli nie to co tu zastosować?Tak myśle że przy używaniu samej pompy w bezchurny dzień ,to nawet nie grzałbym tej wody do 60c tylko powiedzmy do 45c. Jesli nawet solar dogrzeje Ci wode w zbiorniku do 40*C zima to przeciez do ogrzania domu musisz miec przez dluzszy czas taka temp. a nie tylko raz dziennie.

    Zbiornik szybko sie wychlodzi i co dalej? Potrzebuje caly dzien zima zeby zagrzac wode do wspomnianych 40*C-45*C i to przy slonecznej pogodzie a co w dni pochmurne, ktorych jest wiekszosc w okresie tzw. sezonu grzewczego?

    Te same solary mialy by grzac cwu i co - caly dach musisz nimi zabudowac zeby daly rade a do takiej inwestycji pewnie gmina juz nie doplaci.

    Lepiej zebys mial inne zrodlo podstawowe do celow co a solary zima to jako uzupelnienie cwu moga byc bo i 100% zapotrzebowania na ciepla wode moga nie pokryc.

    A jeszcze jedno chodzi mi głowie. Nie wiem czy nie lepsze dla mnie będzie połączenie tych solarów w system solary+bufor+grzałka+tania taryfa i tyle?Czy zmiana grzałki na pompe ciepła pozwoli zaoszczędzić mi wiecej gotówki??Za pare lat technologia pomp ciepła pójdzie pewnie bardziej naprzód więc i cena może zejdzie do akceptowalnego poziomu?

    Załóżmy pompe ciepła glikol woda.Można by było podłączyć ją bezpośrednio pod solary(jako dolne żródło)?Tzn. gdy mamy chmury(ok 10c w systemie solarnym) pompa zamiast dolnego żródła GWC pracuje z solarami i dogrzewa ten zbiornik(chyba trzeba odłączyć jakoś panele)?A gdy solary pracują ze słońcem pompa ma wolne


    votre commentaire
  • Zadzwoń do producenta i spytaj się czy kiedyś pompa A8 (kiedyś był taki typoszereg i taką mam) kosztowała 10tyś.! Euro było w tym czasie po 3,60 a samą PC kupiłem tuż po podwyżce ale na wyraźną prośbę cenę dostałem jeszcze z przed. Zadzwoń zapytaj czy tak rzeczywiście było.

    Cena oczywiście że netto, z instalacją zapłaciłem dodatkowo 7%Vat ale za całą kotłownie razem z tym Vatem zapłaciłem 7tyś. czyli 17tyś. + odwierty 120mb=10tyś. No i mamy kwotę 27tyś.Owszem, zbiornik z nierdzewki jest trwalszy ale i droższy. Ja mam dwa emaliowane (jeden duży nie wszedł) dwupłaszczowe 120l za około 800zł za sztukę. (Biawar Nibe). Trzeba tylko pamiętać, żeby raz na dwa, trzy lata wymienić anody magnezowe. No chyba że ktoś zainwestuje w tytanowe, wtedy chyba nie trzeba już wymieniać. (zauważone po 20 latach życia w bloku i kilku w 30-letnim domu - w swoim własnym  klimatyzacja  na pewno będę się wystrzegać):

    1. czarne meble (kurz widać zaraz po wytarciu

    Podobny obraz

    2. panele w pokoju przy dzieciach raczkujących i uczących się chodzić (obecnie mam wszędzie piankowe puzzle tak gdzie nie sięga dywan)

    3. materiałowa tapicerka narożnika (wszystko widać, zwłaszcza kurz)

    4. białe okna

    5. białe parapety

    6. toaleta bez umywalki (za mały metraż aby ją zmieścić)

    7. duże okno w łazience (przed kąpielą trzeba zawsze, nawet w dzień pamiętać o zasunięciu rolety)

    8. kabina prysznicowa z bajerami (kabinę ciężko doczyścić a z bajerów nie korzystam bo nie ma czasu)

    9. brak wanny - dokucza jak są małe dzieci, które wyrastają z plastikowych wanienek

    10. umywalka na szafce

    11. brak blatu przy umywalce

    12. szafa nad umywalką, z której zawsze coś spadnie (pęknięta umywalka)

    13. jasne fugi

    14. wszystkie kanciaste meble

    15. grzejnik w łazience - suszy się na nim ręczniki i farba schodzi płatami

    16. panele na ścianach

    17. boazeria (stara moda ale w nie jednym domu jeszcze się znajdzie)

    18. zlew koło kuchenki

    19. stół szklany (czyszczenie go to syzyfowa praca; teraz mam na nim obrus, więc po co taki stół...?)

    dzisiaj zapłacił bym za PC nieco więcej (ale ma lepszy sterownik), za to zrobił bym samemu poziome DZ i w sumie zapłacił bym podobnie, a nawet może nieco mniej.

    I nie od wielkości domu zależy jaką moc PC potrzebujemy a od zapotrzebowania domu na ciepło i CWU. Ociepl lepiej dom, zapłacisz za mniejszą PC i będziesz miał mniejsze rachunki. Znam przypadek gdzie PC o mocy 6kW z powodzeniem ogrzewa w Wa-wie dom 220m2.


    votre commentaire
  • dziwne te twoje lub kolegi wyliczenia, komin systemowy to max 3 tys z wykończeniem, piec po rabatach (gdy bierze się całą hydraulikę) 7tys. czyli tyle co twój odwiert, kotłownia większa? w mojej gdzie stoi piec pompa z buforem ledwie by się zmieściła... groszek można kupować na bieżąco, nie jest potrzebny jakiś specjalny magazyn, u mnie przez sezon idzie 2 t. po 800zł, raczej moich kosztów nie przebijesz. O jakim buforze piszesz? Moim jest podłogówka po całości. U mnie PC zabiera 0,5m2 miejsca, u niego kotłownia musiała być o kilka m2 większa. To on sam mówi, że dzisiaj nawet jakby miał wydać 10tyś. więcej to wywalił by kocioł na zbity pysk. Niestety, w jego przypadku teraz to już po ptakach. No to jest jedna z przyczyn. Najczęściej jest to zbywane; "panie, ale to nie ogrzeje domu w duże mrozy". Przy -27 miałem w łazience +28 (przesadziłem z krzywą grzewczą) Polecam temat zgłębić jeszcze przed wyborem projektu, wtedy już można zaoszczędzić choćby na tych kilku m2 kotłowni. Mam kocioł na paliwo stałe. Kotlownia jest zrobiona tak, że jeśli kocioł dokończy swój żywot mogę wejść w gazowe jeśli podciągną nitkę albo w pompę. Na tą chwilę kocioł wyszedł mnie sporo taniej, a w przyszłości się zobaczy. Chalupe mam gotowa, mozna brac sie za wykonczeniowke, ale... zakup pompy zablokuje mi dalsze prace, bo nie bede miala kasy. Najtansza oferta, jaka na razie dostalam, opiewa na 41tys netto "Tania" polska pompa Co najsmieszniejsze oferta na pompe z gornej polki jest drozsza o jakies 5 tys brutto.w tym cenniku pomp co podajesz są ceny netto a kurs euro nie odbiega drastycznie od obecnego, w dodatku produkt który jest nowością na rynku jest bardzo drogi a z czasem tanieje nie mogłeś wiec zapłacić 10tys zł! do tego zasobnik ok. 2500zł; bufor (może wyjątkowo u ciebie nie potrzebny) 1500-też ceny netto i robi się najtaniej 20tys. bez odwiertów, rzeczywiście atrakcyjna cena! a to cena najtańszej wersji dla malutkiego domku... To naprawde nie jest latwy wybor, w sensie czy piec czy pompa. Wydalabym teraz max 10tys. i mam piec, do pompy musze jeszcze dolozyc ponad 30tys, ktore moglabym przeznaczyc na wykonczeniowke. gdyby to było takie oczywiste to wszyscy by mieli pompy, każdy ( no prawie jak widać) umie liczyć....

    votre commentaire
  • Jednocześnie ta ekspansywność powoduje kolosalne zwiększenie mobilności pionowej ludzi w hierarchii społecznej, której nie zapewnia żaden ustrój. Czyli nikt nie ma zagwarantowanego miejsca na szczycie.

    Kapitalizm faktycznie jest „nienaprawialny”, gdyż wszelkie próby jego „naprawy” są w rzeczywistości tylko niszczeniem ustroju. A kapitalizm potrzebuje jedynie by go wszyscy „naprawiacze” pozostawili w spokoju.

    Nie jest jednak kapitalizm „amoralny”. Wspiera bowiem bardzo konkretną moralność opartą na nagradzaniu tych którzy wytwarzają rzeczy przydatne dla innych ludzi i karaniu zachowujących się przeciwnie.1. Gdzie ty miałeś kiedykolwiek i gdziekolwiek komunizm, pedofilu, poza krótkim epizodem komunizmu wojennego w Rosji Radzieckiej, szybko zastąpionego kapitalistycznym NEP-em?

    2. Gdzie ty masz ożywienie gospodarcze w Polsce? Mylisz nominalny wzrost PKB, czyli wzrost aktywności na rynku (w tym głównie wzrost bezproduktywnych spekulacji finansowych) ze wzrostem realnego sektora gospodarki. Przecież restauracja kapitalizmu rynkowego przyniosła Polsce i Polakom tylko kolejny epizod życia na kredyt. Zadłużenie zagraniczne Polski wrosło przecież z około 20 mld za czasów PRL-u do prawie 400 mld USD w roku 2014 (tradingeconomics.com/poland/external-debt). Przecież obecna III-IV RP, z jej długiem zagranicznym w wysokości co najmniej około 350 mld USD jest od dawna bankrutem.

    3. Sam tylko „profesor” Leszek Balcerowicz zadłużył przecież Polskę na prawie 200 mld dolarów USA (10 razy tyle co Gierek) a mimo to mamy dziś w Polsce, po ćwierćwieczu reform jego i jego uczniów, podobny poziom rozwoju co Białoruś, która uniknęła problemów jakie my mieliśmy i dalej mamy w związku z reformami Balcerowicza. To przecież nie kto inny, jak Balcerowicz na rozkaz swoich mocodawców z Zachodu ustawił polską gospodarkę już w roku 1990 na nieustanne zadłużanie się, a czego dowodem jest 27 deficytów budżetu w ciągu 27 lat i wciąż rosnący dług zagraniczny RP.

    4. W latach 1989-1991, na samym początku tej, tragicznie nieudanej transformacji, dług zagraniczny Polski wzrósł z 24 mld USD to 47 mld USD czyli prawie dwukrotnie, a w latach 1997-2007 z 49 mld USD do prawie 230 mld USD, to jest o o 22 mld w latach 1997-2000 i o aż 156 mld w latach 2001-2007. Oznacza to, że zadłużenie zagraniczne Polski za rządów Balcerowicza wzrosło łącznie o prawie 200 miliardów dolarów USA, a i tak jesteśmy pod względem PKB per capita mniej więcej na poziomie Białorusi, a mamy przy tym o wiele wyższe bezrobocie i o wiele wyższe zadłużenie niż Białoruś.

    Related image

    5. Co prawda nasze zadłużenie zagraniczne zmniejszyło się przejściowo w roku 1992, ale tylko o miliard USD (do roku 1996 o zaledwie ok. 8 miliardów USD), aby już w roku 1997 wrócić do stanu mniej więcej z roku 1991, po czym zwiększyło się ono do prawie 60 mld USD w roku 1999, przekroczyło 100 mld USD w roku 2004, 150 mld USD w roku 2007, 200 mld USD w roku 2010, 300 mld USD w roku 2011 a 350 mld w roku 2013 i prawie 360 mld w roku ubiegłym (2016). Takie są fakty, a z nimi się nie dyskutuje. Polska jest dziś więc bankrutem i nie ma co mówić o jakimkolwiek sukcesie transformacji.


    votre commentaire
  • Natura kapitalizmu jest bowiem taka, że generuje on albo wzrost gospodarczy ale za cenę wielkich nierówności, albo też nie generuje on ani nierówności ani też wzrostu gospodarczego. Jest to więc system nie tylko amoralny, ale też i nienaprawialny. Niestety ale takie naiwne, idealistyczne pięknoduchy jak Pan Gospodarz tego blogu nie chcą tego przyjąć do wiadomości i wciąż się łudzą, że kapitalizm da się naprawić, nie rozumiejąc tego, że zabierając kapitalizmowi możliwość wyzyskiwania ludzi pracy i tym samym generowania wielkich nierówności, zabiera mu się także jego dynamizm i skazuje go na zastój a co za tym idzie, na recesję. Tak więc jeżeli zwiążemy ręce przedsiębiorcom regulacjami i obłożymy ich wysokimi, progresywnymi podatkami (w tym też spadkowymi) na rzecz osób przez nich wyzyskiwanych, to tym samym nie pozwolimy kapitalizmowi generować owych wielkich nierówności, ale wtedy to generuje on tylko zastój i zapada w recesję, jako że właściciele kapitału nie widzą sensu w inwestowaniu w produkcję, skoro nie widzą oni zysku z tego inwestowania. Niestety, ale widzę tu  poważne braki w znajomości ekonomii politycznej kapitalizmu (jak kto woli, teorii makro i mikroekonomii). Najglosniejszym z tych pojedynczych przypadkow byl upadek komunizmu i wyzwolenie gospodarcze krajow naszego regionu spod ruskiej dominacji co zaowocowalo gwaltownym spadkiem obciazen podatkowych wlasciwie wszystkich obywateli. Efektem byl gwaltowny wzrost przedsiebiorczosci i niespotykane w powojennej historii Polski ozywienie gospodarcze.

    Image result for pogoda warszawa

    Przypominam, ze podatkowe obciazenia w latach PRLu – o ile wogole o czyms takim mozna mowic w na wskros niewolniczym porzadku spolecznym – bily wszelkie europejskie rekordy. Mam tu oczywiscie na mysli caly blok wschodni z ZSRR na czele. Pan, panie Wos, jest czlowiekiem mlodym. Urodzil sie pan dopiero w 1982 wiec w swiadome zycie wchodzil juz pan w Polsce wyzwolonej spod ruskiej okupacji. Dla ludzi w panskim wieku komunizm i PRL to abstrakcja. Niech wiec pan sobie wyobrazi calomiesieczna 8 – godzinna ciezka prace za zarobek wysokosci 5% pensji zachodniego odpowiednika. A co sie dzialo z pozostalymi 95%? Otoz przechwytywali je wlasciciele Polski ludowej.

    To byl dopiero podatek progresywny. Praca w takich warunkach wymuszona moze byc tylko sila.

    No ale wrocmy do normalnego swiata.

    Jest cos takiego jak krzywa Laffera uzalezniajaca od siebie stope opodatkowania i dochody panstwa. Niech pan poczyta. Na zakonczenie dodam tylko, ze optymalne dochody panstwo uzyskuje gdy podatki ustawione sa miedy 10% a 20%. Dalsze ich podnoszenie zabija przedsiebiorczosc, powoduje upadek firm i w efekcie obnizenie panstwowych dochodow. Dlatego wlasnie dochody PRLu, o ile wogole o czyms takim mozna mowic, pochodzily albo z wymuszonej, nieefektywnej pracy albo z pozyczek.

    Ma pan bardzo lekka reke do gmerania przy podatkach Warszawa pogotowie kanalizacyjne  a tymczasem jest to materia wielce delikatna i bez odpowiedniego przygotowania nie nalezy w nia wnikac.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires